Paź 20

„Niewolnik” z wyboru

29 Niedziela Zwykła, Rok B

„NIEWOLNIK” Z WYBORU

Jakub i Jan to apostołowie o wielkich aspiracjach. Proszą Jezusa, by w Jego chwale mogli zasiąść „jeden po prawej, drugi po lewej stronie”. Ich zdaniem, są gotowi pić z tego samego kielicha, co Mistrz. Chcą być kimś, pełnić zaszczytne funkcje, odbierać szacunek. Otrzymują jednak przysłowiowy kubeł zimnej wody na głowę: „Kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich” – mówi Pan.

Przełożeństwo jest służbą. Gdybyśmy tę prawdę wzięli sobie do serca, liczba tych, którzy dążą do władzy, zdecydowanie by się zmniejszyła. Władza bowiem i przełożeństwo łączone są z profitami. Dla niektórych to również sposób na dowartościowywanie własnej osoby.

Zadaniem Sługi Pańskiego, w którym widzimy osobę Jezusa, było usprawiedliwienie wielu, dźwiganie ludzkich nieprawości (I czytanie). Bóg bowiem postanowił zbawić świat przez cierpienie. Jezus stworzony „na nasze podobieństwo”, doświadczył wszelkich słabości, za wyjątkiem grzechu (II czytanie).

Syn Boży, wielki Arcykapłan, Pan życia i śmierci, wszechpotężny Władca – dotykał trędowatych, karmił głodnych, współczuł słabym, umywał nogi, po prostu służył.

Służyć, to okazywać miłosierdzie. Nie z poczucia obowiązku, lecz ze szczerego pragnienia upodobnienia się do Mistrza, to  bycie  „niewolnikiem”  z  wyboru.  To daje prawdziwe szczęście na ziemi i jest zapowiedzią wspaniałej przyszłości, gdzie czeka nas wieczna światłość, w której zostaną nasycone wszystkie nasze pragnienia.

Bądźmy dla siebie nawzajem miłosierni, a Bóg również będzie dla nas miłosierny.

/Opracowanie: s. Ludwika/