Mar 25

Jerozolima, Getsemani, Zmartwychwstanie

Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej

JEROZOLIMA, GETSEMANI, ZMARTWYCHWSTANIE

Trzy lata Jezus nauczał, uzdrawiał, rozmnażał chleb, karmiąc niezliczone rzesze ludzi; wyrzucał złe duchy, wskrzeszał umarłych. Trzy lata budował relacje z uczniami. Tymczasem jeden okazał się zdrajcą, drugi się zaparł, a pozostali (poza Janem), opuścili Mistrza i uciekli.

Jezus stanął wobec oprawców samotny. Jedynym wspomożycielem i oparciem był Ojciec: „Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam” (Iz 50, 4-7).

Jezus przyjmując ludzką naturę stał się do nas podobny (Flp 2, 6-11). Poznał piękno człowieczeństwa, ale też ludzkie słabości. Rozumie nas doskonale, bardziej, niż my samych siebie. Nieobce jest Mu uczucie lęku, doświadczenie bycia zdradzonym przez kogoś, kogo się kocha, uczucie samotności, opuszczenia.

Pokrzepiająca jest myśl, że nigdy nie jesteśmy sami. Bądźmy jednak świadomi, że niekiedy to my zadajemy innym ból, porzucamy, zdradzamy…

Bóg jednak nigdy nas nie potępia, lecz czeka, byśmy jak Piotr zapłakali gorzkimi łzami żalu.  Kto przychodzi do Niego z ciężarami swego życia, dozna pomocy.  Kto pokłada ufność Panu, nie zawiedzie się i wstydu nie dozna.

Duchowa Jerozolima – czas smutku i cierpienia – przeminie. Skończy się Getsemani – chwile zmagań i walki, by pełnić nie swoją, lecz Bożą wolę. Potem nastąpi zmartwychwstanie – czas radości, która będzie trwała wiecznie.

/Opracowanie: s.Ludwika/