Wrz 09

Wiara najwyższym bogactwem

23 Niedziela Zwykła, Rok B

WIARA NAJWYŻSZYM BOGACTWEM

Ewangelie opisują wiele uzdrowień, które świadczą o wielkiej wrażliwości Boga na ludzką biedę. Na dzisiejszą ucztę przy stole słowa Bożego, Kościół przygotował fragment mówiący o uzdrowieniu głuchoniemego. Pan Jezus wziął go „na bok osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka.”

Choroby duszy i ciała są różne. Do niektórych przyczynia się środowisko, w którym żyjemy, otaczający ludzie. Uzdrowienie wymaga niekiedy odsunięcia, odejścia na bok, powiedzenia „nie” wszystkiemu, co niszczy, odbiera wolność, rodzi negatywne emocje, zachęca do czynów moralnie złych, itd. Być może dlatego Jezus z głuchoniemym, oddalają się od ludzi. Pan wykonuje gesty, które wskazują, że każdy z nas potrzebuje bliskości i zdrowego dotyku, ale również „dotknięcia” nadprzyrodzoności zmysłami.

Izajasz mówi o Bogu, który uzdrawia (I czytanie). Prorok zachęca do porzucenia lęku i przyjęcia postawy oczekiwania na przyjście Pana, który upodobał sobie w ubogich, chorych, doświadczanych przez życie.

Jakże często ludzie ubodzy zawstydzają nas swoją gotowością do dzielenia się tym, co posiadają; zaskakują otwartością, życzliwością, dobrocią. Taka postawa wynika z wiary (por. II czytanie). Prawdziwa wiara „nie ma względu na osoby”. W oczach Boga bogaty czy ubogi jest równie wartościowy. To nie dobra materialne przynoszą bogactwo, a wraz z nim szczęście. Prawdziwym bogactwem jest wiara i zaliczenie w poczet dziedziców Królestwa.

/Opracowanie: s. Ludwika/

Wrz 01

Zdrowa tradycja wielkim bogactwem

22 Niedziela Zwykła, Rok B

ZDROWA TRADYCJA WIELKIM BOGACTWEM

 

Istnieją tradycje i zwyczaje, które staramy się pielęgnować, jak choćby śpiewanie kolęd przy wigilijnym stole, święcenie pokarmów  w  Wielką  Sobotę,  obchody  ważnych  rocznic,  przyjmowanie  zasad  obowiązujących z pokolenia na pokolenie. Są tradycje bardziej i mniej znaczące. Ważna jest świadomość, o co w nich chodzi, ponieważ łatwo zagubić istotę i skupić się na drobiazgach, które oczom innych mogą wydać się śmieszne.

W dzisiejszej perykopie ewangelicznej Pan Jezus gani faryzeuszy i uczonych w Piśmie za koncentrowanie się na czystości rąk, kubków i naczyń, które w ich przekonaniu – jeżeli nie dba się dostatecznie – ściągają na człowieka nieczystość rytualną. Nieczysty, czyli grzeszny. Grzech jednak – popełniany w myślach, słowach lub czynie – jest wyborem człowieka i rodzi się w sercu. Żydzi zatracili istotę Prawa, które miało służyć pomocą   w   budowaniu   relacji   z   Bogiem.  Utworzyli  dodatkowe  przykazania,  które  niekiedy  graniczyły  z absurdem. Stały się też ciężarem nie do udźwignięcia.

Mądrość pomaga zachowywać przykazania zgodnie z Bożym zamysłem – by prowadziły nas drogą świętości ku życiu  wiecznemu  i  budowały  innych  (por. I czytanie).  Niezwykle  ważne  jest  słuchanie  słowa  Bożego,  a następnie wprowadzanie usłyszanego słowa w czyn, by nie pozostać wyłącznie na poziomie teorii (por. II czytanie).

Bóg pomaga nam swoją łaską. Daje dary, z których nigdy się nie wycofuje. Jest niezmienny. Wsłuchując  się  w Jego głos i zachowując przykazania, nie wypaczymy naszych tradycji i zwyczajów, lecz ubogacą one naszą religijność.

/Opracowanie: s. Ludwika/

Sie 25

Porozumienie serc

Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, Rok B

POROZUMIENIE SERC

 

W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, Kościół zaprasza nas na wesele do Kany Galilejskiej. Jesteśmy tam świadkami nie tylko cudu przemiany wody w wino, lecz tajemnicy niezwykłego porozumienia dwóch kochających się serc – Matki i Syna.

Maryja dostrzega troskę gospodarzy wesela: brak wina, który prawdopodobnie byłby odebrany przez gości jako duży nietakt i zwraca się do Jezusa słowami: „Nie mają już wina.” Odpowiedź Pana: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto”, nie wskazuje na mający niebawem nastąpić cud. A jednak…

Wiara Maryi była niezachwiana. Nie prosiła, nie błagała, lecz wypowiedziała na głos ludzką troskę i była pewna, że Jezus tej trosce zaradzi. Mimo niedopowiedzeń Matka i Syn rozumieją się doskonale.

Święty Maksymilian Maria Kolbe mówił, że Maryja jest najpewniejszą drogą do Jezusa, której On – Boży Syn niczego nie odmówi. Księga Przysłów poucza o mądrości, którą Bóg stworzył „od początku” jako „arcydzieło”. Maryja jest stolicą mądrości. Kto chwyci Ją za rękę, nie zawiedzie się, pójdzie drogą mądrości, „znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana”.

Dzięki „fiat” Maryi (niech mi się stanie według twego słowa), które utorowało drogę Jezusowi, otrzymaliśmy przybrane synostwo, możemy Wszechmocnego nazywać Ojcem i cieszyć się wolnością dzieci Bożych.

/Opracowanie: s. Ludwika/

Sie 18

Wielkie dziękczynienie

20 Niedziela Zwykła, Rok B

WIELKIE DZIĘKCZYNIENIE

Słyszymy dzisiaj dalszą część dialogu Jezusa z Żydami, w którym Pan poucza, że zstąpił z nieba, aby dać swoje „ciało za życie świata”. Spożywanie Ciała i Krwi Pańskiej jest gwarancją życia wiecznego; sposobnością do uczestniczenia w życiu Jezusa. Święty Pokarm pomnaża nasze siły tak, że stajemy się Chrystusowi.

Bóg daje nam myśli, uczucia i serce swego Syna. Potrzeba mądrości, by nie rezygnować z zaproszenia do stołu Pańskiego; siły, by odrzucić głupotę i chodzić „drogą rozwagi” (por. I czytanie). Mówi o tym święty Paweł, pouczając Efezjan: „Baczcie pilnie, bracia, jak postępujecie: nie jako niemądrzy, ale jako mądrzy” (II czytanie).

Nie chcemy być uznawani za ludzi niemądrych, lecz nasze wybory pokazują niejednokrotnie, jak trudno nam chodzić drogami mądrości. Apostoł Narodów (św. Paweł), rysuje ścieżkę mądrości, która polega na otwieraniu się na Ducha, używaniu w rozmowach słów zawartych w psalmach i hymnach, wysławianiu Pana oraz dziękowaniu Bogu za wszystko.

Każdy człowiek ma za co dziękować. Dziękczynienie nie tylko otwiera nas na większe łaski i uzdalnia do ich przyjęcia, ale rodzi w sercu radość. Eucharystia nie jest niczym innym, jak wielkim dziękczynieniem. Nie rezygnujmy z Eucharystii, dziękujmy Bogu w  każdym położeniu oraz sobie nawzajem  za  zwykłe  drobiazgi,  a nasze życie zmieni się diametralnie!

/Opracowanie: s. Ludwika/

 

Sie 14

Módl się za nami, o Wniebowzięta…

MÓDL SIĘ ZA NAMI, O WNIEBOWZIĘTA…

 

Maryja jest Oblubienicą i przybytkiem Ducha Świętego, czyli Jego mieszkaniem. Od chwili przyjścia na świat była napełniona Świętą Obecnością. Wypadało, by Bóg, który uwolnił Maryję od zmazy grzechu pierworodnego, uchronił od zepsucia również  Jej  ciało.  Maryja  z  ciałem  i  duszą  została  wzięta  do  nieba  i stamtąd – jako Pośredniczka wszelkich łask – uprasza nam u swego Syna niebieskie dary.

Zaśnięcie Maryi nie jest zapadnięciem w sen śmierci. To spełnienie tęsknoty; wielkie przebudzenie do wiecznego przebywania z umiłowanym Synem.

Maryjo, Matko Jezusa i nasza Matko, naucz nas miłować Twego Syna i braci czystym sercem, by chwila naszej śmierci, była wielkim przebudzeniem do nowego życia, gdzie Ty razem z Nim królujesz na wieki wieków. Amen.

Sie 11

Łaska wiary

19 Niedziela Zwykła, Rok B

ŁASKA WIARY

Niełatwo było Żydom uwierzyć w słowa Jezusa: „Jam jest chleb życia. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.” Być może wydaje się to dziwne, lecz musimy przyznać, że i nam niekiedy trudno dostrzec wyjątkowość i dobro obecne w człowieku, którego dobrze znamy. Jesteśmy raczej sceptyczni, a nawet podejrzliwi.

Pan Jezus głosił niekiedy trudne do zrozumienia prawdy, które wymagały od Niego – jako od człowieka – odwagi.  Nauczał,  że  wiara  jest  łaską  od  Boga: „Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec.” Czy zależy nam na łasce wiary i poznaniu Ojca?

Jezus jest „chlebem żywym”, który daje życie wieczne. Mocą tego pokarmu możemy godnie i pięknie pielgrzymować przez życie.

Eliasz, po spożyciu posiłku, który przyniósł mu anioł, „szedł czterdzieści dni  i  czterdzieści  nocy”  (I czytanie).  My otrzymujemy zdecydowanie więcej. Chrystus daje nam swoje Ciało i Krew, byśmy stawali się mocni.

Święty Paweł zachęca: „Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni” (II czytanie). O własnych siłach tego nie potrafimy; nie uczynimy nic dobrego. Przyjmując Ciało Pańskie, rodzimy się do życia; powoli ulega przemianie nasz system wartości: zaczynamy widzieć Jezusa, a w Nim Ojca i zupełnie inaczej postrzegamy rzeczywistość.

Pan powiedział: „Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne”. Prośmy o mocną wiarę, bo patrząc na świat jej oczami, zauważamy całe piękno stworzenia i postępujemy drogą miłości, stając się naśladowcami Boga.

/Opracowanie: s. Ludwika/

Sie 04

Zdrowy umiar

18 Niedziela Zwykła, Rok B

ZDROWY UMIAR

Do czego potrzebny jest nam Bóg? Dlaczego szukamy Go na drogach życia? Każdego dnia daje nam łaski, byśmy coraz bardziej zbliżali się do Niego – nie ze względu na otrzymywane dary, lecz z bezinteresownej miłości. Zastanówmy się czy kochamy Boga, czy też to, co nam daje?

Nakarmiony tłum szuka Jezusa, a gdy znajduje, prosi: „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba” (Ewangelia). Przedmiotem troski narodu wybranego stał się pokarm cielesny. Jezus kieruje ich myśli ku wieczności; poucza o pokarmie, który trwa na wieki i próbuje rozbudzić w nich pragnienie duchowego pokarmu.

Synowie Izraela oglądali wielkie dzieła Pańskie (I czytanie). Zamiast wdzięczności przyjęli postawę roszczeniową. Potrzebowali Boga, który wciąż daje i zaspokaja każdą zachciankę. Jeżeli natychmiast nie otrzymywali tego, czego pragnęli, narzekali i szemrali.

Święty Paweł w Liście do Efezjan zachęca do porzucenia „dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek kłamliwych  żądz”  i  wejścia  w  proces  odnowy  ducha  poprzez  zmianę  myślenia.  Rzeczy  materialne  same  w sobie są dobre. Niebezpieczeństwo stanowi niepohamowana żądza posiadania. Niezwykle istotny jest umiar i  dotyczy to każdej dziedziny życia. Warto zastanowić się, jakie są cele naszych pragnień i sposoby ich realizowania, by z dnia na dzień stawać się nowym człowiekiem, stworzonym na „obraz Boga”.

/Opracowanie: s. Ludwika/

Lip 28

Bóg zaspokaja nasze pragnienia

17 Niedziela Zwykła, Rok B

BÓG ZASPOKAJA NASZE PRAGNIENIA

Tłum szedł za Jezusem, „bo widziano znaki, jakie czynił na tych, którzy chorowali”. Cuda – nadzwyczajne Boże działanie przekraczające prawa fizyki i ludzkie możliwości – zachwycają i pociągają. Bóg posługuje się nimi, by dotrzeć do człowieka i okazać swą miłość. Tajemnicą pozostaje prawda, że nie każdemu przywraca zdrowie. Nie zawsze też Pan odkrywa przed nami swój plan działania.

Jezus uniemożliwia ludziom obwołanie Go królem, ponieważ zatrzymali się jedynie na tym, co zewnętrzne – na nasyceniu ciała. Nie weszli głębiej w tajemnicę Jego osoby. Zaspokojenie głodu jako jednej z centralnych potrzeb, jest bardzo ważne. Nie można jednak skupiać na tym całej uwagi, a tym bardziej na zdobywaniu pożywienia bez wysiłku, cudzym kosztem. Pogoń za łatwymi rozwiązaniami, za życiem bez trudów, jakby wszystko słusznie nam się należało, skupia na sobie i prowadzi do skrajnego egocentryzmu.

Bóg może zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, o ile przychodzimy do Niego z ufnością. Pragnie z nami współpracować i każdego ranka do tej współpracy zaprasza.

Zastanówmy się, czy postępujemy w sposób godny powołania, do którego zostaliśmy wezwani (por. II czytanie)? Solidny rachunek sumienia pomoże zobaczyć, czy Jezus zawsze jest dla nas królem – bez względu na okoliczności, czy też obwołujemy Go królem tylko w sytuacjach, gdy realizują się nasze plany i spełniają się pragnienia.

/Opracowanie: s. Ludwika/

Lip 23

Uroczystość poświęcenia odnowionej klasztornej świątyni

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć w galerii

 

Niech będzie Bóg uwielbiony.
Niech będzie uwielbione
Najświętsze Serce Jezusowe.

 

W niedzielę, 3 czerwca 2018 roku, w klasztorze Sióstr Bernardynek w Kończyskach, miała miejsce podniosła uroczystość poświęcenia odnowionej świątyni Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Było to ukoronowanie prowadzonego przez prawie rok generalnego remontu i konserwacji kościoła, ołtarza głównego, figur, wymiany instalacji, posadzki, nagłośnienia, montażu ogrzewania podłogowego.   

Zabytkowa, licząca ponad 130 lat świątynia, uległa zniszczeniu na skutek upływu  czasu, a w ostatnim okresie szczególnie ucierpiała w wyniku niekorzystnych zjawisk atmosferycznych.

Troska i zapobiegliwość  Sióstr,  szczególnie Matki Przełożonej Weroniki, jak również wielkie zaangażowanie Ojca Kapelana podczas prowadzonych kwest,  pełne ufności  modlitwy  całej  Wspólnoty  i nieustanne, pokorne pukanie do serc ludzi dobrej woli sprawiły, że kościół mógł odzyskać swoją dawną świetność.

Dzięki niezwykłej życzliwości, otwartości i hojności wielu darczyńców, udało się przeprowadzić renowację, odtworzyć zabytkowy ołtarz, freski, witraż, co przywróciło piękno Domu Bożego.  

Na uroczystość poświęcenia świątyni przybyło wielu duchownych, siostry zakonne, przyjaciele i dobrodzieje klasztoru, wykonawcy prac, wierni uczęszczający do klasztornego kościoła. Księdza Biskupa oraz wszystkich zgromadzonych przywitał Ojciec Kapelan.

Uroczysta liturgia pod przewodnictwem JE Ks. Bpa Andrzeja Jeża – Ordynariusza diecezji tarnowskiej, rozpoczęła się o godz. 15.00 Koronką do Bożego Miłosierdzia.

Na początku Ks. Biskup dokonał poświęcenia odrestaurowanej świątyni, figur świętych, stołu ołtarzowego, ambonki,  sedilii,  które  dzisiaj,  swym  pięknem  cieszą  oko,  a  jednocześnie  swoją  symboliką  wprowadzają w najważniejsze prawdy chrześcijańskiej wiary.

Ks. Biskup w wygłoszonej homilii, patrząc na otwarte Serca Jezusa z figury w głównym ołtarzu, wskazał na niezmierzone źródło łask i głębię Bożego Miłosierdzia, jakie kryje się i promieniuje z Chrystusowego Serca. Podkreślił wartość adoracji Najświętszego Sakramentu i Eucharystii  w tym szczególnym miejscu spotkania Boga, jakim jest klasztorna świątynia.

Ks. Biskup, w serdecznych słowach, również pogratulował i podziękował za trud  Matce Przełożonej Weronice oraz Ojcu Kapelanowi, podkreślając, że to dzięki ich wielkiej ufności w Bożą Opatrzność oraz zaangażowaniu w organizację prac i pozyskiwanie środków na renowację, świątynia jest dzisiaj  taka piękna, godna Domu Bożego. Wyraził także swoją wdzięczność dla wszystkich, którzy przyczynili się do realizacji tego dzieła poprzez modlitwę, ofiarę i pracę.

Po kazaniu, procesyjnie do ołtarza, zostały zaniesione dary ofiarne: delegacja przyjaciół i dobrodziejów klasztoru złożyła ufundowaną  przez  pewną  Rodzinę,  liturgiczną  kapę  Maryjną, jako wyraz wdzięczności Bogu. Siostra Bernardynka wraz z lektorami przynieśli przed ołtarz hostię, wino i wodę, które w dłoniach kapłana w czasie Mszy św. stają się prawdziwym Ciałem i Krwią Chrystusa.

Liturgię Mszy Św. śpiewem i grą ubogaciła Siostra organistka wraz z ludem Bożym, całym sercem wielbiącym Pana. Asystę liturgiczną sprawowali ministranci z parafii OO. Franciszkanów pod opieką O. Tomasza Michalika.

Uroczystość zakończyła  procesja wokół klasztornego dziedzińca, przy śpiewie Litanii do Serca Pana Jezusa, a następnie biskupie błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem i odśpiewanie pieśni „Najświętsze Serce Boże”.  

W imieniu lokalnej społeczności podziękowania Ks. Biskupowi za przybycie oraz wielką życzliwość dla Sióstr i mieszkańców Zakliczyna, w pięknych słowach wyraziła Pani Teresa Piekarz – Sołtys Kończysk. Ze szczerym uznaniem podkreśliła ogromny wkład Matki Przełożonej i Ojca Kapelana w dzieło przeprowadzonego remontu.

Na zakończenie,  słowa wdzięczności do Ks. Biskupa, przybyłych duchownych, Burmistrza Zakliczyna, Pani Sołtys i wszystkich zebranych w świątyni uczestników uroczystości, skierował Ojciec Bonawentura – Kapelan Sióstr.

Podziękował obecnym za wszystko oraz zaprosił na słodką cegiełkę wdzięczności – tj. wypieki Sióstr oraz krówki, którymi Siostry starały się ugościć każdego obecnego w kościele.

Siostry przekazały również pamiątkowe obrazki z zapewnieniem o modlitwie za każdego, kto w tej świątyni pozostawił jakąś cząstkę siebie – swoją modlitwę, ofiarę, pracę, troskę i trud, by to miejsce stało się godne mieszkającego w nim Boga.

Na klasztornym murze, umieszczone zostały banery z galerią zdjęć obrazujących poszczególne etapy prac remontowych,  które  będą  tam  eksponowane  przez  najbliższy  okres. Wspomnienie ogromu wykonanych w tak szybkim czasie zadań, to świadectwo bliskości i opieki Pana Jezusa i jeszcze większy powód do Jego chwały. Zapraszamy do obejrzenia.

Jezu cichy i pokornego Serca,
uczyń serca nasze według Serca Twego.

Więcej zdjęć w galerii…

Lip 21

Pasterz się troszczy

16 Niedziela Zwykła, Rok B

PASTERZ SIĘ TROSZCZY

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, jak bardzo Jezus troszczy się o każdego człowieka. Apostołom zapewnia czas odpoczynku, a widząc tłum bez pasterza – osoby, której zależy na bezpieczeństwie „owiec”, na dobru bliźniego, jak na swoim własnym – lituje się i zaczyna nauczać.

Żyjemy między ludźmi, a jednak zdarza się, że dotyka nas samotność. Niezwykle cenna jest obecność kogoś bliskiego, kto stanie się towarzyszem w dniach niedoli.

Bóg każdemu z nas powierzył rolę pasterską: wobec żony, męża, dzieci, współbraci. Pasterz to niekoniecznie osoba sprawująca władzę, lecz troszcząca się o dobro ludzi, których Bóg stawia na jej drodze.

„Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce mojego pastwiska” (I czytanie). Ustami proroka Jeremiasza Bóg przestrzega pasterzy, którzy sprowadzają innych na złe ścieżki. Zapewnia, że sam zatroszczy się o swój naród. Zapowiada też nadejście króla – Odrośli sprawiedliwej, którą jest Boży Syn. To Jezus jest tym, który jednoczy i obdarza pokojem; przez krzyż pojednał nas z Ojcem, „w sobie zadawszy śmierć wrogości” (II czytanie).

Fundamentalnym prawem jest prawo miłości. Kochając, czyli dając siebie, jesteśmy blisko Ojca. Miłość czyni nasze serce wrażliwym, wyzwala z ciasnych ograniczeń i prowadzi do wolności. Stajemy się bardziej empatyczni i jak Jezus, zaczynamy widzieć człowieka w potrzebie, wczuwać się w jego położenie i tym skuteczniej stawać się darem.

/Opracowanie: s. Ludwika/